Artykuły / Aktualności

Dziadek ze stali?

Czwartek, 09 Października 2014

"Kto powiedział, że jesień jest smutna,

Że ma kolor szarego płótna,

Że jej prawie nie widać we mgle?

Kto to wszystko powiedział?

Ja nie! “

To fragment wiersza Marka Głogowskiego „Pora wesoła”. Jak mocne i prawdziwe są te slowa, gdy odniesiemy je do jesieni życia! Ona też może być wesoła i żywa, z pewnością, jeśli zachowamy aktywność fizyczną. Pamiętajmy, by nie rezygnować z roweru przy pierwszym ‘strzyknięciu’ w kolanie!

Pięknym przykładem wytrwałości jest historia “Dziadka ze stali”, czyli Gustafa Håkanssona, Szweda, który  przez cale życie jeździł rowerem i znany był jako "fizycznie niepowstrzymany”. Gustaf otrzymał swój stalowy przydomek i stał się bohaterem podczas wyścigu Sverigeloppet (około 1000 mil). Wystartował w nim mając 66 lat , pomimo tego, iż ze względu na wiek nie został do niego oficjalnie dopuszczony. Kraj pokochał go za wytrwałość i determinację.

Gustaf swoją ostatnią podróż rowerową odbył dwa lata przed śmiercią, w wieku równo 100 lat!

Chcieć to móc!


Na zdjęciu: Gustaf Håkansson podczas wyścigu Sverigeloppet.

Zródło: http://rowersy.blogspot.com/2014/07/stary-ale-jary.html


Komentarze

Brak komentarzy. Twój może być pierwszy! :)